Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Proteinowe ciasto z fasoli z malinami

Witajcie, moi Drodzy ponownie, po bardzo długiej przerwie :)
W czasie mojej nieobecności bardzo dużo się pozmieniało, ale na szczęście ponownie obudziła się we mnie chęć do prowadzenia tej strony i dzielenia się z wami nowymi pomysłami :) Mam troszkę ciekawych koncepcji, jak tylko czas mi pozwoli będę stopniowo wcielać je w życie. A tym czasem zachęcam was do małego szaleństwa i wykonania tego bardzo prostego ciasta z fasoli!  fasoli! 
Potrzebujemy:
240g odsączonej białej fasoli konserwowej
3 białka jaj
1 banan
30g odżywki białkowej (u mnie o smaku ciasteczka)
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2 łyżeczki słodzika (u mnie erytrytol)
4 łyżki wody
maliny (u mnie mrożone)


Odsączamy fasolę, blendujemy razem z bananem. Dodajemy odżywkę, proszek do pieczenia, słodzik i wodę, mieszamy. Ubijamy białka jaj na sztywną pianę, po czym dodajemy je do naszej masy i delikatnie łączymy wszystkie składniki. Przelewamy do formy wysmarowanej tłuszczem ( u mnie olej kokosowy), ozdabiamy malinami i wkładamy do nagrzanego piekarnika. Pieczemy 40 min w 180 stopniach.
Smacznego!

środa, 11 listopada 2015

Jesienne ciasto dyniowe

Hej kochani!
Zgadnijcie co dziś za dzień...
tymtymtym, to mój setny wpis!
Muszę powiedzieć, że było to dla mnie niemałe zaskoczenie, nie spodziewałam się, że jest ich aż tyle.
No ale już wracam do głównego celu mojego dzisiejszego posta :)
Za oknem jesień, szaro, buro, deszczowo... ale ja się nie daję jesiennej atmosferze :) Korzystam z dobrodziejstw, dlatego w mojej kuchni od kilku dni pachnie dynią, mmm. 

Mam dla was jeszcze przygotowany przepis na placuszki dyniowe, pojawią się w kolejnym poście :)
Dziś wrzucam (wcześniej wspomniane) ciasto dyniowe!

Potrzebujemy:
3 szklanki dyniowego puree 
(Dynię obrałam, wydrążyłam, starłam na tarce. Ugotowałam ją na parze z dodatkiem rozgniecionych goździków, po czym zblendowałam.)
1,5 szklanki mąki ryżowej
1,5 szklanki mąki owsianej
4 jajka (żółtka i białka oddzielnie)
5 łyżek oleju kokosowego
4 łyżki miodu
2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
cynamon
szczypta soli


Dynię po ugotowaniu i zblendowaniu odstawiamy do wystygnięcia. 
Do miski wsypujemy mąkę i proszek do pieczenia, wbijamy żółtka (białka umieszczamy w oddzielnym naczyniu), miksujemy. Dodajemy olej, miód, puree i cynamon, ponownie miksujemy. 
Białka ubijamy na sztywną pianę (ze szczyptą soli) i delikatnie przekładamy do dyniowej masy.
Wylewamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia.
Pieczemy ok 60 min w 180 stopniach.

Polewa:
Olej kokosowy, miód i gorzkie kakao w proporcji 3:3:2 umieszczamy w rondelku i podgrzewamy.

Na gotowe ciacho wylewamy gorącą polewę, odstawiamy do wystygnięcia.
Smacznego!

poniedziałek, 26 października 2015

(Halloweenowe) Marchewkowe babeczki

31 października to idealny czas na rozbudzenie kreatywności. Oczywiście sklepy nigdy nas nie zawodzą, półki uginają się od halloween'owych gadżetów, strojów, masek, ale i również gotowych, ozdobionych  babeczek, ciasteczek, czekoladek, galaretek... Wszystko wygląda pięknie i klimatycznie... Osobiście preferuję wszelkie własnoręczne wyroby, dlatego w tym roku wykorzystałam prezent od jesieni, a mianowicie marchewki z domowego ogródka :) Na halloween'owe party przygotowałam babeczki (koniecznie musiały być pomarańczowe :D) w towarzystwie mandarynkowych dyniek. Było pysznie, lekko i zdrowo, czyli tak jak lubię najbardziej :)
Do wykonania 15 babeczek potrzebujemy:
3 duże marchewki
2 jajka
150 ml mleka
150g płatków owsianych
150g mąki owsianej
5 łyżek brązowego cukru
5 łyżek oleju rzepakowego
2 łyżeczki proszku do pieczenie
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
cynamon

Płatki owsiane blendujemy na mąkę.
Marchewkę ścieramy na tarce o dużych oczkach. (Potem wrzuciłam ją jeszcze do blendera, ale nie jest to konieczne).
W jednej misce umieszczamy suche składniki: płatki, mąkę, proszek do pieczenia, cukier, cynamon, mieszamy.
Do drugiej miski wbijamy jajka, wlewamy mleko, olej, ekstrakt waniliowy, mieszamy, po czym dodajemy startą marchewkę.
Mokre składniki dodajemy do suchych i mieszamy łyżką do uzyskania gęstej masy.
Przekładamy do foremek.
Pieczemy 20 min w 180 stopniach.
Smacznego! :D

piątek, 23 października 2015

Ciasteczka jabłkowe

Witajcie kochani :) 
Zbliża się niedziela, a więc wzrasta ochota na zrobienie małego cheata... (Wiem wiem, przecież każdemu się od czasu do czasu należy ^^) Ale spokojnie, stoję na straży i rzucam wam przepis na superszybkie ciasteczka, które zaspokoją wasze zachcianki :) 
Do wykonania 10 ciasteczek:
2 jabłka
szklankę płatków
1 jajko
25g pestek dyni
25g suszonej żurawiny

Jabłka myjemy, obieramy, ścieramy na tarce.
Podsmażamy na suchej patelni aż osiągną konsystencje musu.
Płatki owsiane mieszamy z jajkiem i bakaliami, po czym dodajemy ostudzone jabłka.
Formujemy kuleczki, układamy je na papierze do pieczenia i rozpłaszczamy widelcem.
Pieczemy 20 min w 180 stopniach.

Smacznego :*

>inspiracja<

środa, 10 czerwca 2015

Zielone ciasto szpinakowe

Uwaga! Wbrew pozorom to ciasto nie należy do dietetycznych! 
Przepis jest sprawdzony bo babciny, ale następnym razem opracuję moją własną, odrobinę zdrowszą wersję. Póki co, rzucam wam propozycję na małego cheat'a. A co, raz na jakiś czas można :)
Potrzebujemy:
450g szpinaku (rozdrobniony i rozmrożony)
1/3 szklanki cukru
1 i 1/3 szklanki oleju
3 jajka
2 szklanki mąki krupczatki
cukier puder
3 łyżki proszku do pieczenia
3 kubki śmietany 30%
cukier wanilinowy
galaretka cytrynowa


Biszkopt
Ubijamy jajka z cukrem, następnie powoli dolewamy olej, mąkę, proszek do pieczenia i odsączony wcześniej szpinak
Masę wlewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Wkładamy do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika na godzinę. 
Krem
Ubijamy śmietanę, dodajemy cukier wanilinowy, łyżkę cukru pudru i ostudzoną galaretkę cytrynową rozpuszczoną w szklance wody. 

Wyrośnięty biszkopt dzielimy wzdłuż na 3 części. 
Pierwszą i drugą (spód i środek) przekładamy kremem. Trzecią część (wierzch) rozdrabniamy i obsypujemy górną warstwę kremu. Rozdrabniamy owoc granatu i również posypujemy nim ciasto.


Smacznego!


czwartek, 1 stycznia 2015

Babeczki ostatniej szansy

Zabieracie się za sylwestrowe przekąski w ostatniej chwili? Rzucam wam pomysł na szybkie babeczki, które cieszą oko i podniebienie. Spody zostały zakupione w piekarni, ale jeśli macie czas możecie się pobawić w pieczenie swoich własnych. 
Do wykonania 12 babeczek potrzebujemy:
12 spodów do babeczek
budyń waniliowy (spokojnie wystarczy 1/2 opakowania)
2 szklanki mleka (na pół opakowania budyniu jedna)
2 łyżki cukru trzcinowego
owoce: kiwi, banan, mandarynka
rodzynki
wiórki kokosowe

Spody do babeczek rozkładamy na tacy.
Budyń gotujemy według instrukcji umieszczonej na opakowaniu, odstawiamy do wystygnięcia.
Wystudzony budyń nakładamy na spody (na jeden spód wystarczy jedna łyżeczka)
Kroimy owoce i układamy je na wierzchu babeczki. Posypujemy rodzynkami i wiórkami kokosowymi. Odstawiamy w chłodne miejsce.

Smacznego!

niedziela, 19 października 2014

Owsiana szarlotka

Potrzebujemy:
100 g płatków owsianych
 8-9 jabłek
4 łyżki otrąb (żytnich lub owsianych)
łyżka cynamonu
3 białka
3 łyżki miodu
1 łyżka oliwy

 Jabłka: myjemy, obieramy ze skórki, pozbywamy się gniazd, kroimy w kostkę.
Wrzucamy do garnka, zalewamy szklanką wody, dusimy na małym ogniu przez 20-25 min.
Dodajemy cynamon, energicznie mieszamy i odstawiamy do wystygnięcia.

Blaszkę (ja użyłam taką do tarty) smarujemy oliwą i obsypujemy otrębami.

Białka słodzimy łyżeczką miodu i ubijamy na sztywną pianę.

Płatki owsiane wsypujemy na patelnię i prażymy bez dodatku tłuszczu przez ok 5 min. Następnie dodajemy pozostałą część miodu, szybko mieszamy.

Na przygotowaną blaszkę wykładamy ostudzone jabłka i ubite białka. Całość przykrywamy "kruszonką" z płatków owsianych.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 25 min.


Smacznego!






środa, 14 maja 2014

Żytnie ciasteczka na śniadanie

Ze względu na moje wrodzone uzależnienie od słodyczy jestem wielbicielką tego typu przekąsek. Po takie ciasteczko można sięgnąć bez większych wyrzutów sumienia... ;) I idealnie nadają się na śniadanie. Ta wersja to modyfikacja przepisu, który już pojawił się na blogu. (przepis). Powstała dzięki temu, że w mojej kuchni zabrakło cukru... No cóż, każdemu może się zdarzyć ;) Nie są zbyt słodkie, smaku dodaje im sok z pomarańczy, cynamon i żurawina. Myślę, że przypadną do gustu osobom uważającym na ilość wszelkich słodzików w swojej diecie.
 Oczywiście przepis można dowolnie modyfikować!
Potrzebujemy:
75 g masła
1 jajko
25 g otrąb
125 g mąki żytniej
50 g mąki pełnoziarnistej
sok z połowy pomarańczy
2 łyżki cynamonu
2 łyżeczki proszku do pieczenia
orzechy włoskie
suszoną żurawinę
Ubijamy masło z jajkiem, dodajemy sok z pomarańczy i cynamon. Do drugiej miski wrzucamy otręby, obie mąki, proszek. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Dodajemy suche składniki do mokrych i zagniatamy ciasto. Masę nakładamy łyżeczką i spłaszczamy widelcem. Na górę ciasteczek wbijamy pokruszone orzechy włoskie i żurawinę. Pieczemy przez 20 min w 180 stopniach.
Smacznego!
 

sobota, 26 kwietnia 2014

Czarno-biały sernik z malinami


Potrzebujemy:
200 g gorzkiej czekolady
250 g masła
500 g cukru pudru
5 jajek
140 g mąki pszennej
1 kg sera (najlepiej Piątnicy, bez cukru)
1 cukier waniliowy
3 opakowania malin

Blachę wykładamy papierem do pieczenia.
Warstwa czekoladowa:
Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, pozostawiamy do wystygnięcia.

W misce umieszczamy 200 g masła i 200 g cukru pudru. Składniki ucieramy na gładką masę. Następnie dodajemy pojedynczo 3 jajka (stale ucieramy). Dodajemy roztopioną czekoladę i 140 g mąki, mieszamy do uzyskania jednolitej masy.
3/4 wykładamy na blachę, pozostałą część odstawiamy.

Warstwa serowa:
Do drugiej miski wbijamy 2 jajka, które ucieramy z pozostałą częścią cukru pudru i cukrem waniliowym. Stopniowo dodajemy ser.
Na wyłożony spód wylewamy masę serową, a na wierzchu umieszczamy pozostałą część masy czekoladowej. Górę przyozdabiamy malinami.

Pieczemy w 180 stopniach przez 60 minut.

Smacznego!




środa, 25 grudnia 2013

Sernik z pianką

Delikatny, kremowy, rozpływający się w ustach, na kruchym spodzie. Wychodzi bardzo wysoki, więc do jego wykonania potrzebna będzie dość wysoka blacha lub naczynie żaroodporne. Zniknął ze stołu w mgnieniu oka!
Ciasto:
3 szklanki mąki pszennej
250g margaryny (lub masła)
3 żółtka
1/2 szklanki cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia

Masa serowa:
1kg sera twarogowego mielonego 
2 szklanki mleka
1 szklanka cukru
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 budyń śmietankowy bez cukru (może być też waniliowy lub cytrynowy)
4 żółtka
sok wyciśnięty z jednej cytryny

Pianka:
7 białek
szczypta soli
2/3 szklanki cukru

Ciasto:
W misce umieszczamy wszystkie potrzebne składniki, zagniatamy ciasto, formujemy je w kulę i owijamy folią spożywczą. Wkładamy do lodówki na min. 2 godziny. (Można na całą noc, musi być twarde.)

Masa serowa: 
Żółtka miksujemy z cukrem i cukrem waniliowym, następnie wlewamy sok z cytryny. Dodajemy po łyżce ser twarogowy, cały czas ubijając. Wsypujemy budyń i powoli wlewamy mleko, dalej miksujemy. Masa wyjdzie rzadka.

Blachę lub naczynie żaroodporne wykładamy papierem do pieczenia. Wyjmujemy schłodzone ciasto z lodówki. Wałkujemy je i wylepiamy dno i boki przygotowanej blachy. Wylewamy na nią masę serową.
Pieczemy przez godzinę w piekarniku nagrzanym do 175 stopni.

Pianka:
Ubijamy sztywną pianę z białek, cukru i szczypty soli.
Gdy ciasto się upiecze, wyjmujemy je z piekarnika. Wylewamy na wierzch ubitą pianę, wyrównujemy łyżką. Za pomocą widelca rysujemy na niej dowolny wzorek. Wstawiamy z powrotem do piekarnika i pieczemy jeszcze przez ok 15-20 min.
Gdy beza się zarumieni, pozostawiamy ciasto w piekarniku jeszcze przez 15 min. Następnie otwieramy lekko drzwiczki i znowu pozostawiamy na 20 min. Po tym czasie wyjmujemy i odstawiamy do całkowitego wystudzenia.

Po kilku godzinach na wierzchu powinny pojawić się kropelki rosy. Mi niestety nie wyszły, ale liczę, że wam się uda :D


sobota, 21 grudnia 2013

Ciasto marchewkowo-jabłkowe

Święta czuć już wszędzie, w mojej kuchni również :) To pierwsze przygotowania świąteczne, w których uczestniczę tak aktywnie, jeśli chodzi o część kulinarną. Zawsze moją działką była część wizualna, robienie hand-made'owych kartek, dekorowanie mieszkania i rozsiewanie świątecznego ducha wszędzie gdzie to tylko możliwe. Nigdy wcześniej nie robiłam ciasta marchewkowego, ale postanowiłam zaryzykować. Muszę przyznać, że wyszło pyszne (dziękuję feed-me-better za udostępnienie tak świetnego przepisu :D). A co najważniejsze, zdało egzamin na szkolnej Wigilii! 

Potrzebujemy:
1 szklankę mąki pełnoziarnistej
1 szklankę otrębów
1/2 szklanki płatków owsianych
1/3 szklanki cukru trzcinowego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczkę cynamonu
1 łyżeczkę przyprawy do piernika
3 jajka
1 łyżeczkę ekstraktu waniliowego
1 szklankę soku jabłkowego
1 szklankę startej marchewki
3/4 szklanki startych jabłek
1 szklankę rodzynek
1/2 szklanki orzechów włoskich

Polewa:
150 g serka waniliowego
łyżeczka cukru pudru
1 łyżka masła

Rodzynki zalewamy gorącą wodą, odstawiamy na ok pół godziny. Orzechy rozbijamy na mniejsze części. Marchewkę i jabłko ścieramy na tarce o dużych oczkach. Następnie odsączamy sok ze startych jabłek.

Mąkę, otręby, płatki owsiane, cukier, proszek do pieczenia, cynamon i orzechy wrzucamy do dużej miski. W osobnej umieszczamy jajka, sok jabłkowy, ekstrakt waniliowy i dokładnie mieszamy (bądź miksujemy mikserem). Dodajemy mokre składniki do suchych i mieszamy tak długo aż się dokładnie połączą. Dorzucamy namoczone rodzynki, starte jabłka i marchewkę, mieszamy jeszcze raz.

Blachę lub naczynie żaroodporne wykładamy papierem do pieczenia. Wylewamy masę i wyrównujemy łyżką. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Ciasto pieczemy ok 40 min.

Po wyjęciu ciasta z piekarnika, czekamy do jego wystygnięcia.
Ubijamy masło, dodajemy serek po łyżeczce, a na koniec cukier puder. Smarujemy ciasto cienką warstwą.
Do dekoracji użyłam marcepanowe marchewki,startą gorzką czekoladę i owoce kandyzowane.

 
 A tak a propo świątecznych kartek, w tym roku również ich nie zabrakło :) Tym razem poleciały do rodzin z akcji 'Świąteczna Paczka'. Osobiście uważam, że jest to akcja warta największego zaangażowania, zwłaszcza, że organizowana jest w tak magicznym i rodzinnym czasie jak okres Bożego Narodzenia,więc chodź w jakimś stopniu chciałam przekazać też coś od siebie :)


Smacznego!

piątek, 18 października 2013

Domowe sezamki

Dziś coś dla miłośników sezamków. Zaproponuję wam domową, zdrową wersję tych słodkich ciasteczek.
Przepis powstał szybko i spontanicznie. Polecam jako propozycję przekąski na spotkanie z przyjaciółmi lub po prostu kiedy najdzie was ochota na coś słodkiego (bez wyrzutów sumienia!) :)
Do wykonania 12 sezamków potrzebujemy:
1/2 łyżki masła
1/4 szklanki brązowego cukru
1/2 szklanki sezamu
łyżka mleka
1/2 łyżeczki miodu

Masło roztapiamy na rozgrzanej patelni, dodajemy cukier, sezam, mleko i miód. Cały czas mieszamy, aż do momentu przyrumienienia sezamu.
Przekładamy na talerzyk i odstawiamy na 5 minut. Gdy masa odrobinę stwardnieje, kroimy ją nożem na małe prostokąty. Odstawiamy do lodówki na 15 minut.

Smacznego :)


sobota, 5 października 2013

Śliwkowo-serowe ciastka francuskie

Uwielbiam ciasto francuskie za jego neutralność. Świetnie nadaje się do podania na wytrawnie jak i na słodko. Tym razem wybrałam tą drugą wersję. Fantastycznie skomponowało się z babcinymi powidłami i twarogiem. Częstuję kolejnym ekspresowym przepisem! Bon appétit :)
 
Do wykonania 6 porcji potrzebujemy:
3 dość szerokie pasy ciasta francuskiego
1/2 kostki chudego twarogu
1 jajko (żółtko i białko oddzielnie)
2 łyżki brązowego cukru
powidła śliwkowe

Do miski z twarogiem wbijamy żółtko i wsypujemy cukier. Rozrabiamy widelcem, po czym miksujemy mikserem na gładką masę. Białko ubijamy i następnie delikatnie przekładamy do rozrobionego twarogu. Mieszamy.

Ciasto francuskie dzielimy na 6 dużych kwadratów. Na każdy z nich wykładamy łyżkę twarogu i powideł (można więcej, wedle uznania). Zwijamy w saszetki łapiąc za końce kwadracików, sklejamy u góry.
Rozkładamy na papierze do pieczenia i skrapiamy wodą. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200-220 stopni przez +/- 18 min.




Smacznego!


wtorek, 27 sierpnia 2013

Owsiane naleśniki z powidłami, bananem i jagodami goji

Do wykonania 2 naleśników otrzebujemy:
1 jajko
3 łyżki mąki pełnoziarnistej
2 łyżeczki otrąb żytnich
2 łyżki płatków owsianych
80g jogurtu naturalnego
½ łyżeczki proszku do pieczenia
½ banana
2 łyżeczki powideł śliwkowych
garstka jagód goji

Do miski wbijamy jajko i dodajemy resztę składników. Miksujemy na jednolitą masę. Naleśniki smażymy obustronnie na suchej patelni. 


Smaczności :)


sobota, 17 sierpnia 2013

Sernik z ananasem

Ten sernik to bezkonkurencyjny smak mojego dzieciństwa. Pamiętam to dokładnie... gdy mama piekła go kilka lat temu, brałam łyżkę i wyjadałam resztki roztopionej czekolady z garnka. A gdy ciasto było już gotowe i wystudzone zjadałam tylko ubite, oblane czekoladą białko, które było na wierzchu. To było pyszne! Postanowiłam wiec wygrzebać stary, sprawdzony przepis i zmierzyć się z nim po latach, tym razem własnoręcznie :)
Potrzebujemy:
(kruche ciasto)
3 szklanki mąki
1 kostka masła lub margaryny
5 żółtek
3 łyżeczki proszku do pieczenia
3/4 szklanki cukru

Do miski dodajemy mąkę, masło, żółtka, proszek do pieczenia i cukier. Wszystko ugniatamy na jednolitą masę. Oddzielamy ok 1/4 ciasta i wkładamy ją do lodówki.

(masa serowa):
0,5 kg twarogu
1 jajko
1 budyń śmietankowy
1/2 szklanki cukru
1/2 kostki masła lub margaryny
mieszanka keksowa
Do drugiej miski wrzucamy: 2 kostki twarogu, cukier, budyń i masło. Ugniatamy ręcznie, po czym miksujemy na jak najgładszą masę. Dodajemy mieszankę keksową i mieszamy jeszcze przez chwilę.

(dodatkowo):
ananas (świeży bądź z puszki)
5 białek
szklanka cukru

Ananasa kroimy w kostkę.
W trzecim naczyniu umieszczamy 5 białek, szczyptę doli i pół szklanki cukru. Ubijamy białka na biały krem.

Blaszkę smarujemy masłem i opruszamy bułką tartą. Wykładamy ciasto, na które wylewamy masę twarogową i ananasa. Następnie całość polewamy kremem z białek. Wyjmujemy z lodówki schłodzone ciasto, ścieramy je na tarce i obsypujemy wierzch sernika. 
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez godzinę.
Po wyjęciu i wychłodzeniu można go roztopioną polać czekoladą. 


Smaczności :)




czwartek, 8 sierpnia 2013

Babciny jabłecznik

Potrzebujemy:
1 kg jabłek (lub gotowy mus jabłkowy)

5 jajek (żółtka i białka odzielnie)
szklankę cukru
szklankę mąki pszennej
szklankę mąki ziemniaczanej
1 łyżki śmietany
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 palma

Jabłka zcieramy na tarce.
Cukier i żółtka ucieramy, po czym stopniowo dodajemy palmę. Następnie wsypujemy mąkę z proszkiem i śmietanę. Wszystko ucieramy na krem. Na koniec ubijamy pianę z białek, którą następnie delikatnie przekładamy do wyrobionej masy. Dzielimy ciasto na dwie części. Na spód blaszki (wysmarowanej masłem i opruszonej bułką tartą) wylewamy jedną warstwę, wykładamy jabłka i przykrywamy drugą warstwą. Pieczemy w 180 stopniach przez godzinę. Na koniec obsypujemy cukrem pudrem.

Smaczności :)


środa, 17 lipca 2013

Kruche ciasteczka z nutellą

Potrzebne składniki:
125g miękkiego masła
1 jajko
120g mąki pszennej
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
40g budyniu śmietankowego (lub waniliowego)
50g cukru pudru


Do miski wrzuć masło i utrzyj je na puszystą masę. Dodaj pozostałe, sypkie składniki i wbij jajko. Ciasto wyrabiaj ręcznie. Uformuj z niego kulkę, którą następnie owiń w folię i pozostaw w lodówce na 40 minut.
Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkuj je na grubość ok 0,5 cm i wycinaj krążki (możesz do tego użyć na przykład kieliszka), lub odrywaj kawałki i formuj z nich małe placuszki.
Nagrzej piekarnik do 180 stopni i piecz ciasteczka przez 15 minut aż się zarumienią.
Ostrożnie zdejmij je z blachy, po czym wystudzone przekładaj nutellą. Na koniec całość możesz posypać cukrem pudrem :)

Smaczności :)

poniedziałek, 1 lipca 2013

Ciasteczka Franklina

Przeglądając dziś blogi natknęłam się na niezwykle prosty przepis na ciasteczka, przygotowanie trwa nie więcej niż 15 minut, równie jak pieczenie :)  >inspiracja

Potrzebujemy:
1 filiżankę cukru (ja dałam 1/2, uważam, że wystarczy :))
1/2 filiżanki miękkiego masła
2 jajka
2 filiżanki mąki
1 filiżanka czekoladowych czipsów (ja użyłam drobno pokrojoną czekoladę mleczną)


Nagrzewamy piekarnik do 180 stopni. Masło ubijamy z jajkami i cukrem. Następnie dodajemy mąkę i czekoladowe czipsy, dokładnie mieszamy. Masę wykładamy na blaszkę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy 15 minut.


Smaczności :)


Follow my blog with Bloglovin
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...